Koniunkcja, silnia, programowanie- to wszystko za trudne dla dzieci? A właśnie że nie! Już od najmłodszych lat mogą się tego nieświadomie uczyć. Klub Benjamina z zagadkami logicznymi i matematycznymi to udowadnia.
Koniunkcja, silnia, programowanie- to wszystko za trudne dla dzieci? A właśnie że nie! Już od najmłodszych lat mogą się tego nieświadomie uczyć. Klub Benjamina z zagadkami logicznymi i matematycznymi to udowadnia. Rozwiązując problemy dotyczące wagi kila pierzu i cegieł, czy pociągu jadącego ze stacji A do stacji B dzieci nie tylko rozwijają swój intelekt, twórcze myślenie i inteligencje, ale także podświadomie zdolności, których mógłby im pozazdrościć nie jeden student informatyki.
Jedna z najciekawszych historii do rozwiązania dotyczy zagadki Einsteina.
Człowiek, który sypiał po 11 godzin, zaczął czytać dopiero w wieku 9 lat (czytanie w późnym wieku to jednak cecha charakterystyczna wielkich naukowców), a w szkole podstawowej był uważany za niedorozwiniętego (powtarzał klasę) stał się jednym z najbardziej podziwianych i szanowanych „mózgowców". Dyrektor jego szkoły powiedział podobno kiedyś, że „nie ważne, czego będziesz próbował w życiu i tak niczego nie osiągnie". Młody geniusz nie zrażał się tym. Kiedy opatentował ogólną i szczegółową teorię względności jego dyrektor na pewno zmienił zdanie. Jednak to inne odkrycie przyczyniło się do przyznaniu genialnemu fizykowi Nagrody Nobla- wyjaśnił on bowiem zjawisko fotoelektryczne (wcześniej był nominowany aż 11 razy do tej prestiżowej nagrody, zarówno w dziedzinie matematyki jak i fizyki). Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi- ta dewiza przyświecała całemu życiu Einsteina i prawdopodobnie dzięki temu doszedł tak daleko. Oprócz genialnego intelektu Einstein był niezwykle dowcipnym człowiek, znającym polityków, aktorów i piosenkarki (w tym np. Marilyn Monroe i prezydenta USA F.D. Roosvelta, do którego wystosował list dotyczący uranu i bomby atomowej). Fizyk miał także życie poza pracą naukową, był ojcem trójki dzieci, z którymi po rozwodzie ze swoją żoną nie miał prawdopodobnie kontaktu. Jako Żyd nie mógł wrócić do Niemiec, kiedy zostały one zajęte przez Hitlera z obawy o życie swoje i swojej nowej żony, udał się więc na emigrację do Niemiec. Po śmierci Einsteina, zbadano jego mózg (sam naukowiec uważał, na podstawie wieloletnich badań, że używa zaledwie 5% jego możliwości). Na podstawie badań uznano, że Noblista prawdopodobnie cierpiał na autyzm, co tłumaczyło niektóre jego zachowania, poza tym w badaniach nie odkryto żadnych anomalii, które tłumaczyłoby niezwykły potencjał intelektualny naukowca. . To właśnie ten człowiek, któremu nie sprawiały problemu całki, różniczki i inne, brzmiące jak tajemne zaklęcia rytuały wymyślił zagadkę, którą wg niego samego potrafiło rozwiązać jedynie 2% populacji ludzkiej.
Dzieciaki na stronie Benjamina mają szansę znaleźć się w gronie tych szczęśliwców, ponieważ chłopiec ją tam umieścił (w nieco ułatwionej wersji).
Prawda jest jednak taka, że w jej szybkim i pełnym rozwiązaniu wsparcie dostarczyć nam może jedynie komputer, stworzenie odpowiedniego algorytmu i użycie właściwego programu (np. C++). O tych wszystkich niuansach dzieci w wieku Benjamina zapewne nie mają pojęcia, jednak być może ciekawość wzbudzi w nich sposób tworzenia i rozwiązywania takich łamigłówek.
Są bowiem takie zagadki, które można przedstawić w postaci skomplikowanych (bardziej lub mniej) procedur logicznych, nad którymi potem może głowić się nie tylko dzieciak ale także jego rodzic, nauczyciel, a nawet profesor.
Jeżeli i wy chcecie pogłówkować i rozwinąć swoje zdolności oraz przekonać się, że matematyka może być zabawna zajrzyjcie do klubu Benja na http://www.uniwersytetdzieci.
Kto wie, być może za kolejne 30 lat ludzie będą się głowić nad łamigłówką wymyśloną przez was.