Rondo to objazd na drodze, mazurek - wielkanocne ciasto, a wariacje, wiadomo - psikusy, psoty. Czy kompozytor to amator kompotu? A polonez to tylko nazwa marki samochodu?
Uczestnicy wykładu już to dobrze wiedzą!
Słowa płatają figle i czasem
nie wiadomo, czy dane słowo znaczy dokładnie to, o czym myślimy, czy może coś
innego. Na tym polega bogactwo języka polskiego. Wiele wyrazów kryje w sobie
kilka znaczeń. Zdarza się, że słówa są przekręcane celowo,dla uzyskania efektu komizmu czy wieloznaczności - na wykładzie podawaliśmy sobie takie przykłady "słownych przekrętów".
Sztuka słowa, czyli literatura, to już jednak nie lada wyzwanie. Wie o tym bardzo dobrze Michał Rusinek, który na codzień zajmuje się słowem. Na wykładzie opowiedział nam o swoich potyczkach ze słowami, a podpytywała go dziennikarka radiowa - Barbara Gawryluk.
Dzięki przykładowi z tłumaczenia "Kubusia Puchatka" autorstwa p.Rusinka zobaczyliśmy na własne oczy (oraz "usłyszeliśmy na własne uszy") na czym polega praca tłumacza literatury i jak trudne jest jego zadanie - czasem musi zrezygnować z pewnych treści, by ocalić rytm i rymy tłumaczonego utworu.
Przy okazji okazało się, że nasi studenci znakomicie znają język angielski!




























