Dziecko
Cała Polska czyta dzieciom....
Kilka tygodni temu zaproponowano mi nagranie krótkiej audycji na temat czytania dzieciom książek. Wydawało mi się, że dla matki czytającej to żaden problem. Marysia wybrała swoją ulubioną książkę napisaną przez Elżbietę (wydana przez endo) o Kruszku i Jagusi i uznaliśmy, ze jesteśmy gotowi do nagrania. Dzieci odpowiednio ubrane do kamery bez prążków i zygzaczków, w spodniach, żeby się lepiej kucało. Po obiedzie pojechaliśmy do 100 Pociech.
Książka jo Kruszku i Jagusi est smutna, mówi o cierpieniu, wojnie, nienawiści, miłości i nadziei. Te uczucia są znane dzieciom ale często bardzo trudne do nazwania a jeszcze trudniejsze do oswojenia. Dzieci bardzo często się boją, bardzo kochają ale też nienawidzą. Wielokrotnie w rozmowach z rodzicami na forum młodych rodziców mówiłam, że nie ma złych uczuć są jedynie takie których my się wstydzimy. Dziecko krzyczące, że nienawidzi babci lub kolegi nie jest dzieckiem złym. Ma jedynie problem z wyrażeniem uczucia i potrzebuje pomocy.
Kiedy przyjechaliśmy na miejsce dzieci usiadły sobie na planie, dostaliśmy mikrofony i zaczęło się.... Czytałam dzieciom a one słuchały. Kiedy skończyłam w oczkach były łzy. Klaudia płakała jak bóbr, Marysia udawała że nie a Stasiek siedział na kolanach przytulony.
Dlaczego opisuję naszą wizytę w 100 Pociechach? Ano z prostego powodu. Przeczytałam dzieciom książkę. Nie pierwszą i nie ostatnią. Ale nie tylko "przeczytałam" byłam z nimi, wytłumaczyłam co czuli bohaterowie i dlaczego tak postępowali. Nie wolno mi zostawić ich samych z nowym doświadczeniem. Po czytaniu nie można powiedzieć "dobranoc" zgasić światło i wyjść z pokoju uważając, że się dobrze zrobiło - bo przeczytało. O nie!!! dziecko zostaje sam na sam z bohaterem i jego przeżyciami, Identyfikuje się z nim i czuje tak jak on. Konieczne jest poprowadzenie dziecka przez ten nowy świat ku wyjaśnieniu. Trzeba zostać z nim, porozmawiać, wyjaśnić a niekiedy pocieszyć.
Podałam tu przykład współczesnej książki ale zastanówmy się co czuje dziecko jeżeli przeczytamy mu O Królowej śniegu, O psie który jeż
jeździł koleją czy naszego Antka? Każda z nich opisuje tragedię, zło, smutek.... dziecko nie odbiera tego jaki fikcji literackiej ale traktuje jako wierny opis czegoś realnego. Znienawidzi złą królową, rozpłacze się to śmierci psa... Pozwólmy naszym dzieciom przeżyć czytaną książkę do końca i bądźmy przy nich. Niech cała Polska czyta dzieciom ale niech również tłumaczy. Nam będzie łatwiej a dzieci dostaną wspaniałą lekcję miłości rodzicielskiej.
Jakie są Wasze doświadczenia?
Jakie książki zrobiły na waszych dzieciach największe wrażenie?
Jakie polecacie a jakie zdecydowanie odradzacie?
Aktywności
Porozmawiajmy
Brak wypowiedzi
O klubie

Klub dla dorosłych. Tu można wymienić poglądy dotyczące wychowania, zdrowia i edukacji, a także podzielić się własnymi pomysłami.
Gospodarz:
Współgospodarze:
Współgospodarze:















