Dziecko
Piesek - prezent
Założony przez:
2009-06-13 13:30:00
Mamo kup mi pieska/kotka/rybkę/papużkę (wybierz odpowiednie zwierzątko......). Mój cioteczny brat na gwiazdkę dostał od mamy pieska. Miał to być rasowy pudel a okazał się czarną, kudłatą zawalidrogą...

Wujek jako mały chłopiec został bardzo dotkliwie pogryziony przez psa. Musiał przejść serię bolesnych zastrzyków przeciwko wściekliźnie. Pozostał uraz do psów. Bał się ich i chyba nienawidził za cierpienia z czasów dzieciństwa. Kochana Ciocia na gwiazdkę kupiła synkowi "pudelka". Pamiętam, że jako maleńki szczeniaczek był słodki. Czarna kuleczka. Niestety stał się niechcianym dzieckiem z przypadku. Nie był rasowy ale wyrósł na ładnego psa. Nikt nie miał "ręki do układania zwierząt" więc piesek niczego nie umiał. Nie słuchał się. Nie umiał bawić. Przeganiany z konta w kont raz całowany a raz bity za nic zdziczał. Po 11 miesiącach życia miał być oddany do schroniska lecz trafił do nas do mieszkania. Miał zły charakter, uciekał, gryzł... Powinno się go uśpić ale jakoś było mi go szkoda więc męczyłam się z nim kilkanaście lat.

Niedawno w Rossmanie wzięłam darmowy numer ichniejszej gazetki i przeczytałam bardzo mądry artykuł pani Sumińskiej na temat zwierzątek w domu. Niestety zapodziałam go więc nie przytoczę cytatów. Artykuł był apelem do nas-rodziców o opamiętanie i o rozum. Kiedy dziecko chce mieć zwierzątko to jest to impuls a nie racjonalna chęć posiadania przez wiele (kilka lub kilkanaście) lat poważnego i stałego obowiązku. Dziecko oglądając film o rybce Nemo chce mieć błazenka. Taka rybka jest śliczna ale również niewyobrażalnie kosztowna i pracochłonna przy opiece. Dziecko chce mieć dalmatyńczyka (chwała ze jednego a nie od razu 101 sztuk) ale nie zdaje sobie sprawy, że taka rasa wymaga spacerów, biegania itd. A my rodzice ulegamy pragnieniu dziecka i zwalamy sobie na głowy ogromną odpowiedzialność a i przy okazji cierpienie dla zwierzęcia. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy jak cierpi zwierzątko, które nie ma odpowiednich warunków do życia. Cierpi fizyczne męki kiedy jest mu za zimno lub kiedy nie ma odpowiedniego jedzenia. Powolna śmierć głodowa jest straszna. Straszne jest też umieranie na egzemy, różne choroby płuc czy jamy ustnej. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak cierpią chomiki, świnki morskie kiedy się nie dba o ich pyszczki. Cierpią węże, żółwie i inne zwierzątka.
Mnie nie zachwyca widok tłamszonego zwierzątka przez kilkuletnie dzieci. One w ten sposób nie uczą się opieki nad zwierzęciem.
Córka chciała dostać na komunię tchórzofretkę. Dostanie ją za kilkanaście dni. Czeka na "prezent" już prawie dwa lata. W tym czasie musiała przeczytać kilka książek, stron www prowadzonych przez hodowców. Nauczyła się zasad karmienia i na co chorują fretki. Mamy w domu kota (siedemnastolatka), córka go karmi i częściowo się nim opiekuje. Nie jest więc "zielona". Wie, że nie wolno męczyć zbytnią czułością. Że zwierze myśli, na uczucia. Ze się przyzwyczaja do ludzi, darząc ich uczuciami. Wie, że zwierzę może zachorować i, że trzeba je leczyć.
Taki "prezent" dla dzieci to odpowiedzialność dla nas - dorosłych. To my musimy umieć się opiekować i uczyć tego nasze dzieci. Dziecko jest za małe aby się opiekować innym życiem ponieważ samo sobą nie potrafi się zaopiekować. Zastanówmy się nad tym nim kupimy do domu jakieś nowe życie, byśmy potem nie mieli na sumieniu cierpienia braci mniejszych.
Następny temat
Aktywności
Sonda
Brak sond
Notki
Brak notek
Quiz
Brak quizów
Puzzle
Brak puzzli
Krzyżówka
Brak krzyżówek
Labirynt
Brak labiryntów
Układanka
Brak układanek
Porozmawiajmy
Brak wypowiedzi
O klubie
Klub dla dorosłych. Tu można wymienić poglądy dotyczące wychowania, zdrowia i edukacji, a także podzielić się własnymi pomysłami.
Gospodarz:
Współgospodarze:
Współgospodarze:
Popularne tematy
Aktywności w klubie